muzeum wirtualne Domu Kultury w Łapach

Ostatnio opublikowany komentarz:

WirtualneŁapy2015-05-22 14:56:20

Andrzej Kostro

ul J. Stalina w roku 1954- 55. Widoczny budynek Lic. Ped. Nie ma jeszcze bloków kolejowych.

» zobacz w albumie

Ostatnio publikowane fotografie:

WirtualneŁapy
album: Józef Kosacki... »
WirtualneŁapy
album: Józef Kosacki... »
WirtualneŁapy
album: Józef Kosacki... »
WirtualneŁapy
album: Józef Kosacki... »
2015-05-11

Polish Mine Detector

 Józef KOSACKI  urodzony w ŁapachJózef Stanisław Kosacki, syn Antoniego i Aleksandry z domu Roszkowska urodził się w 1909 roku w Łapach

Przeglądaj album

Współcześnie stosowane przez wszystkie armie świata wykrywacze min zbudowane są według pomysłu z czasów II Wojny Światowej autorstwa por. inż. Józefa KOSACKIEGO, konstruktora i naukowca, późniejszego profesora Wojskowej Akademii Technicznej. Wykrywacz ten, znany w Wielkiej Brytanii pod nazwą „Polish Mine Detector” stanowił istotny, chociaż bardzo mało znany wkład intelektualny w zwycięstwo Sprzymierzonych nad faszyzmem. Artykuł przypomina postać twórcy wykrywacza.

POSTAĆ TWÓRCY

Józef Stanisław Kosacki, syn Antoniego i Aleksandry z domu Roszkowska urodził się w 1909 roku w Łapach. Ojciec był maszynistą kolejowym. Maturę uzyskał w Częstochowie, w 1933 roku ukończył Wydział Elektryczny Politechniki Warszawskiej. Po studiach  odbył przeszkolenie wojskowe w Szkole Podchorążych Rezerwy Saperów w Modlinie (wrzesień 1933- lipiec 1934) i praktykę jako plutonowy podchorąży w Baonie Elektrochemicznym w Nowym Dworze (lipiec – wrzesień 1934), rok później po ćwiczeniach rezerwy odbywających się w tej samej jednostce został awansowany na stopień podporucznika rezerwy.

Pracę zawodową podjął w Państwowym Instytucie Telekomunikacyjnym na stanowisku Kierownika Działu Wzmacniaków, gdzie pracował do wybuchu wojny. 4 września 1939 roku zgłosił się jako ochotnik do wojska; w kampanii wrześniowej brał udział pełniąc służbę w Grupie Technicznej w Oddziale Specjalnym Łączności. Został internowany na Węgrzech i po ucieczce z obozu w grudniu 1939r. w Paryżu zgłosił się do Polskich Sił Zbrojnych.

Po upadku Francji znalazł z się w Anglii. Tam do roku 1943 był przydzielony do Centrum Wyszkolenia Łączności, a następnie do końca wojny pracował w Wojskowej Wytwórni Łączności w Londynie na stanowisku konstruktora sprzętu i kierownika kontroli. W 1941 roku dowództwo brytyjskie ogłosiło konkurs na wykrywacz min. Porucznik Kosacki zgłosił swoją konstrukcję, która wygrała w konkurencji z wieloma innymi. W Anglii rozpoczęto produkcję tego wykrywacza w kilku nieznacznie różniących się wersjach, najbardziej  znany był „Polish Mine Detector nr 2”.

Po powrocie do kraju wiosną 1947 roku Józef Kosacki wznowił pracę w Przemysłowym Instytucie Telekomunikacji obejmując tę samą funkcję, jaką pełnił przed wybuchem wojny. Następnie kierował tam Zakładem Techniki Impulsowej, gdzie konstruowano pierwsze w Polsce układy impulsowe.

Następnym rozdziałem w życiu zawodowym docenta (1955r.), a później profesora (1964, WAT) J. Kosackiego stała się elektronika jądrowa. Od 1956 roku pracował w Instytucie Badań Jądrowych w Świerku k. Warszawy, gdzie od 1956 roku aż do przejścia na emeryturę w 1976 roku był kierownikiem Zakładu Elektroniki. Prowadzono tam pod jego kierunkiem bardzo nowatorskie na owe czasy prace m.in. nad wielokanałowymi analizatorami amplitudy i czasu.
Równolegle z pracą w IBJ Profesor prowadził działalność dydaktyczną w Wojskowej Akademii Technicznej. Wypromował kilkunastu doktorów w IBJ i WAT.

Nie zapomniano Profesorowi jego wojennych zasług. Odznaczony był Krzyżem Oficerskim Odrodzenia Polski (1959), dwukrotnie Srebrnym Krzyżem Zasługi (1942, 1954), brytyjskim Defence Medal (1946) i dwukrotnie Medalem Wojska Polskiego (1946, 1947) oraz odznaczeniami resortowymi. Gdy zmarł w 1990 roku, został pożegnany z pełnymi honorami wojskowymi.

WYKRYWACZ

Największym osiągnięciem Józefa Kosackiego pozostał jednak jego wykrywacz min – pierwsze elektroniczne urządzenie na wyposażeniu pojedynczego żołnierza na polu walki. Wykrywacz działa na zasadzie zmiany indukcyjności cewki układu drgań elektrycznych, która jest przybliżana do przedmiotu metalowego. Zmiana indukcyjności cewki pociąga za sobą zmianę częstotliwości drgań elektrycznych, a te po porównaniu z częstotliwością wzorcową są zdudniane i wzmacniane, co jest słyszane w słuchawkach urządzenia jako wzrost natężenia dźwięku i zmiana częstotliwości.

Pomysł por. Kosackiego nie został opatentowany, twórca podarował go armii brytyjskiej, za co otrzymał podziękowanie od samego króla Jerzego IV. „Anglicy byli zadowoleni, że do współpracy z Amerykanami mogą wnieść coś, czego tamci nie mają” – tak wspominał Jan Zakrzewski, oficer w Polskim Centrum Wyszkolenia Łączności w St. Andrews w Szkocji.

Pierwsze użycie wykrywaczy nastąpiło w bitwie pod El Alamein, w Afryce Północnej, w 1942r., gdzie gen. Rommel okopał swe dywizje za szerokimi pasami pól minowych, sięgającymi nawet 8 kilometrów głębokości. Dzięki zastosowaniu tych wykrywaczy w liczbie 500 sztuk, wojska brytyjskie posuwały się znacznie szybciej przez silnie zaminowane tereny pustynne – np. w ciągu jednej nocy wykonano przejście przez pole minowe czterokilometrowej szerokości na odcinku długości 10km.

Ciekawostką jest fakt, że w przejściu dla piechoty min nie usuwano, zaznaczając tylko ich położenie dużymi, białymi kapturami; usuwane były jedynie miny w przejściach dla czołgów, znaczonych białymi taśmami. Wcześniej stosowane metody wykrywania min ukrytych w piasku były powolne i niebezpieczne, można było stosować je tylko w dzień - zespół 42 saperów mógł oczyścić przejście na szerokość 2 czołgów i głębokość 200m przez godzinę; stosując te urządzenia 9 saperów wyposażonych w 3 wykrywacze mogło oczyścić w takim samym czasie 400 metrów, nawet w nocy.

Wykrywacze oparte na tej zasadzie wykorzystywane są przez wszystkie armie świata od czasów II Wojny Światowej do czasów współczesnych. W Wojsku Polskim znane są pod nazwami W-2-P, W-3-P, W-4-P oraz WM-1, poszczególne typy różnią się szczegółami konstrukcyjnymi i parametrami technicznymi.

PODSUMOWANIE

II Wojna Światowa stała się okresem gwałtownego przyspieszenia rozwoju technik i technologii wojennych. Przejawami tego skoku jakościowego stały się: udoskonalenie broni pancernej, przeobrażenia w lotnictwie, broń atomowa, czy pojawienie się elektroniki na placu boju. Polski wykrywacz min obok radaru stał się tego najbardziej spektakularnym przejawem. O ile jednak pozostałe przytaczane tu przykłady były owocami wysiłku intelektualnego dużych grup i zespołów, to wypada zauważyć, że inż. Kosacki był twórcą samodzielnym. Warto też podkreślić, że wykrywacze min są pierwszym elementem elektronicznym osobistego wyposażenia żołnierza na polu bitwy.

We wrześniu 2005 roku Wojskowy Instytut Techniki Inżynieryjnej we Wrocławiu wystąpił z wnioskiem do Ministra Obrony Narodowej o nadanie dla Instytutu imienia Józefa Kosackiego, dla upamiętnienia tej wybitnej, a mało znanej postaci. W chwili pisania tego artykułu procedura ta nie została jeszcze zakończona.

Autor składa serdeczne podziękowanie wszystkim osobom, które przyczyniły się do powstania tego artykułu przez udostępnienie materiałów i informacji, w szczególności p. Michałowi Nadachowskiemu, redaktorowi naczelnemu czasopisma „Radioelektronik”, p. Grażynie Żołądek z Instytutu Problemów Jądrowych ze Świerka k. Warszawy oraz p. Tadeuszowi Wasiowi z Wojskowej Komendy Uzupełnień Warszawa Praga – Północ. Dzięki pomocy i bezinteresownemu zaangażowaniu tych osób zebrane tu fakty zostały zebrane w rekordowo krótkim czasie, jak również umożliwione zostało rozpoczęcie  procedury nadania imienia dla Instytutu.

mjr mgr inż. Ireneusz Krzyżanowski

Wojskowy Instytut Techniki Inżynieryjnej Wrocław

BIBLIOGRAFIA:
1. B. Orłowski „Wojna umysłów”. WPROST nr 68, 28 sierpnia 2005r.
2. S. Żochowski „Wywiad polski we Francji1940-1945”. Lublin 1994.
3. „Historical note”. TIME 8 marca 1999r., s. 20
4. „Ludzie polskiej atomistyki – Józef Kosacki”. REZONANS (czasopismo pracowników IBJ Świerk), październik 1980.
5. „Polish mine detector”. Gazeta Wyborcza 22 luty 1999, s.1.
6. M. Nadachowski, artykuł wstępny Redaktora Naczelnego. RADIOELEKTRONIK AUDIO-HIFI-VIDEO 5/1999.
7. „Instrukcja o obsłudze wykrywacza min typu W-3-P”. Ministerstwo Obrony Narodowej. Sygn. Inż. 194/65. Warszawa 1965.

2015-05-11

2014-09-13

2014-05-26

2014-01-30

2014-01-07

2013-12-11

2013-05-24

2013-05-23

2013-05-21

2013-03-01

Photographed for fifty years

Had an enormous photographic knowledge. His exhibition "Frontiers in the years 1921 1939," for many years wandering around Poland. Was exhibited in Bialystok, to Hawaii: Mrągowo Węgorzewo, Zary, Sagan and many other towns of Lower Silesia. Hundreds of photographs exhibited in Łapy and Suraż. Elderly residents of desire watch multimedia shows Fri Walk the old Łapy.

But this master of photography is still an unknown figure. Meanwhile, his artistic output is really great.
The archive is preserved an impressive collection of glass negatives and film frames, and hundreds of photographs. Feet Thanks to the photographic documentation of the last fifty years of the twentieth century. The quality of images, their artistry Polish outstanding photographers rate. To their delight, spoke Viktor Volkov and staff of the Institute of Old Photographs of Polish Academy of Sciences.

In 1933, the sudden death of his son changed the lives of his father in anguish. I humbly accepted the will of God, but he escaped from this world into another.
With double the passion began to shoot. He was also the designer. Siedmiolampowe constructed a radio and a moped. He traveled a lot and angled. He loved music. Sam tried to play the violin. Lots of reading. I wrote a diary, which raises fervent love for the deceased only child. When in 1939 the Soviets came to Catch, Piotrowski family fled to the city. They returned when the Germans entered our lands. Vladislav did not return to work on the railroad. He opened a photography shop. I started serving in the ranks of the Army. After the war was not broken system. UB insisted it different ways, threatening, making it difficult to operate the plant, asking to join the party. So he joined the Anglers Association. They told him to talk about what they were talking anglers. This, with his nonchalance to authority replied, "Nothing, because while the fish is silent."

In 1971, he completed his professional work. Photographed for fifty years. Then, until death do not have any photos done.